Rozdział 2 ♥♥ ,,Just be hopeful'
*Veronica*
Wcześniej
Gdy lecieliśmy nagle poczułam sztuchnięcię , obróciłam się a tam stał kto .. był moim najlepszym przyjacielem w dzieciństwie.
-Hej.Nie widzieliśmy się chyba z 5 lat- powiedziałam tuląc go do siebie.
Zaczął mnie lekko kołysać.
-wydoroślałaś - powiedział poważnie Szymon ale po chwili wybuchliśmy śmiechem
-I ładnie wyglądasz-dodał i uśmiechnął się do mnie , co odwzajemniłam
-ty tez niczego sobie -odpowiedziałam i zaczęłam śmiać się tak głośno ze ludzie w samolocie zwrócili nam uwagę.
Kiedy w końcu wszyscy wsiadli do samolotu , okazało się że Szymek ma miejsce kolo mnie , bardzo mnie to ucieszyło .
Szczerze Szymon był przystojny ale to mój przyjaciel.
-ej Verca wszystko w porządku?-zapytał
(Verca) tylko on mnie tak nazywał.♥
-tak wszystko w porządku (chociaż tak naprawdę wszystko się waliło. Powiedziałam tak ponieważ nie chciałam go martwić swoimi problemami) -Musimy koniecznie niedługo znów się spotkać. A tak wogle to dlaczego się przeprowadzasz??
- Mama dostała awans w pracy i musimy się przeprowadzić do większego miasta. Jeszcze kilka godzin temu strasznie mi to nie odpowiadało bo nie chciałam sie żegnać z przyjaciółmi i wszystkimi z okolicy. Już jest okej. Napewno będe tęsknić za najlepszymi przyjaciółmi. Ale mama obiecała mi że będziemy tam przyjeżdżać by ich odwiedzać- powiedziałam po czym odwróciłam się na chwile , by wytrzeć kilka łez spływających po moim policzku.Przypomniała mi się cała dzisiejsza sytuacja.Złe myśli powróciły.
*Szymek*
Widzę , że Veronica jest smutna. Udaję , że nie ale zawsze rozpoznam kiedy ma coś złego na myśli i się czymś przejmuję.Boje się o nią. Muszę jak najszybciej ją o to zapytać.
-Ej widzę ,że nie jest z tobą z byt dobrze, jesteś smutna i ciągle rozmyślasz. Powiedz o co chodzi , przecież mnie znasz , możesz powiedzieć mi wszystko.
-Okej. Dzisiaj miałam pożegnać się z przyjaciółmi wiec najpierw poszłam do mojej przyjaciółki.Otworzyła jej mama i mnie wpuściła. Weszłam na górę do pokoju Klaudii ,ale gdy go otworzyłam przeraziłam się .Stała tam moja przyjaciółka w ramionach mojego chłopaka Pobiegłam prosto do domu.
W tym momencie w jej oczach pojawiły się łzy.Zaczęły spływać po jej policzkach.Przytuliłem ją.
Nie wiedziałem co powiedzieć, bo sam nie wiem jak bym zareagował na takie swiństwo.
- On nie był ciebie wart, to zwykły nic nie warty dupek - odpowiedziałem
- Masz racje! Jedyne co teraz chcę to o nim zapomnieć. I ułożyć sobie życie od nowa- na jej twarzy momentalnie pojawił się uśmiech.
*Veronica*
-Szymon chodź już wysiadamy.
-Trzeba jeszcze odebrać walizki.
-Moja mama już je odebrała.
*wyszliśmy z samolotu*
-Verca dasz mi swój numer?-zapytał mnie mój przyjaciel.
-Pewnie- powiedziałam , a potem dałam mu numer.Dał mi całusa w policzek na pożegnanie i mnie przytulił . Obaj się zaczerwieniliśmy i ruszyliśmy w stronę swoich domów.
Okazało się , że chłopak mieszka na przeciwko mnie.
-Eh jutro pierwszy dzień szkoły - powiedziałam dla mamy
-Tak córeczko więc musisz się wyspać- odpowiedziała mama
Poszłam na górę do swojego nowego pokoju , w którym miałam własną toaletę. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w piżamę. Napisałam do Szymka smsa
Do Szymona
Do jakiej szkoły będziesz chodził?
Od Szymona
Ta szkoła znajduję się na hunter street 7 :*
Słodkich snów
Szymon
Do Szymona
O to tam gdzie ja ,i nawzajem :*
Od Szymona
Ale ja chciałbym ci coś wyznać , po pierwsze chodzę do tej szkoły już dawno ale poleciałem do Polski na wakacje a po drugie ja ....
Kolejny rozdział za nami , mamy nadzieję , że się spodoba .Pisany był na szybko i mało się w nim dzieje ale w następnych rozdziałach będzie akcja :* kolejny rozdział pojawi się jutro lub pojutrze :* KOMENTARZ=MOTYWACJA
Super ❤ lubię twój blog ❤ zostanę tu dłużej, czekam na nexta ❤ w wolnej chwili zapraszam do mnie ❤ ijustwannabewithyougirl.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziękujemy♥♥♥ na twoim jesteśmy na bieżąco ♥
UsuńKiedy next??
OdpowiedzUsuń