poniedziałek, 18 stycznia 2016

Rozdział 6 ♥ ,, We do not all go our way ''

Rozdział 6

-Mam chorą nerkę. Nie mogę jechać. Czekam na dawcę ale do tej pory nikt się nie znalazł.- Po moich policzkach zaczęły lecieć łzy.
*Dzień później*
-Wszystko będzie dobrze
-Nie Leo , nic nie będzie dobrze.Za kilka dni ja ... Po prostu mnie tu już nie będzie. To koniec , nie znajdę dawcy , dlatego myślę , że lepiej żebym pojechała z wami w trasę. Chciałabym spędzić ostatnie chwilę z moimi przyjaciółmi.
Brunet nic nie mówił , a po jego policzkach spływały łzy.
Nagle poczułam silny ból. Nic nie mówiłam chłopakowi bo nie chciałam go martwić.
-Idę wytrzeć makijaż- powiedziałam , ponieważ był on rozmazany
-Okey-odpowiedział
Weszłam do toalety stanęłam przed lustrem i........

*Leondre*
Vera poszła zmyć makijaż.Nagle usłyszałem głośny dźwięk dochodzący z toalety. Pobiegłem tam najszybciej jak mogłem. I zobaczyłem..
-Cholera co robić, co robić - łzy spływały po moich policzkach
Veronica zemdlała.
Wziąłem ją na ręce i położyłem na łóżku. Szybko zadzwoniłem po karetkę i jej rodziców.Karetka przyjechała po 5 minutach. Właśnie zabierają dziewczynę , którą kocham. Co z nią będzie?
Zadzwoniłem do Charlsa i Ashley i wszystko powiedziałem po czym pojechałem do szpitala. Pobiegłem do sali gdzie ją badali. 
-Co z nią jest ? - zapytałem rodzicielki Veronici
-Ból nerki narasta. Jeśli nie znajdziemy dawcy ona.. - kobieta rozpłakała się i nic więcej nie powiedziała.Przytuliłem ją i  powiedziałem , że wszystko będzie dobrze.Już postanowiłem ja...

*Veronica*
Kiedy szłam zmyć makijaż poczułam silny ból nerki nic z tym nie zrobiłam ale kiedy weszłam do pomieszczenia zemdlałam.Ból był nie do zniesienia. Myślałam , że to już koniec.Gdy już byłam w szpitalu zaczęli robić mi badania. Powiedzieli , że muszę jak najszybciej mieć przeszczep ale co z tego jeśli dawcy nie ma.

*mama Veronici*
Z sali wyszedł lekarz. 
-Jej stan się pogorszył. Jak najszybciej powinna mieć przeszczep. Zgłosił się do nas chłopiec i chcę być dawcą. Jego rodzice się zgodzili. Musi tylko pani tutaj podpisać.
-Oczywiście -teraz liczyło się dla mnie zdrowie mojej córki.
W mgnieniu oka zbadali chłopaka i wszystko było w porządku   chwile później zaczęła się operacja
Mijały godziny a ja myślałam wciąż pozytywnie
-będzie dobrze -powtarzałam w duchu
Nagle z sali wyszedł lekarz 
-wszystko się powiodło , jutro będzie można już ją odwiedzać
 To  dobrze,dziękuję panu - powiedziałam w pełni szczęśliwa 
*Veronica*
Obudziłam się i przebrałam się w ciuchy ,które przywiozła mi mama. z powrotem się położyłam.do pokoju weszła moja rodzicielka 
-cześć mamo
-Hej,Veronica słuchaj , dawcą jest Leondre
 -co- w tym momencie mnie zatkało, zrobił to dla mnie?Muszę jak najszybciej mu podziękować to dzięki niemu żyje.
-może tu przyjść Leo?
 -myśle ze tak , zaraz zapytam 
 Mama momentalnie wyszła, po  5 minut wszedł Leondre
Podszedł do mnie i chwycił mnie za rękę.
 -Hej mój bohaterze, dzięki tobie żyje.
-Dla ciebie wszystko-przytulił mnie mocno 
*Ashley*
Martwię się o Vere, chyba powinnam jak najszybciej pojechać do szpitala.
Zadzwonię do Charliego.
-Hej Charlie , zaraz jadę do szpitala.
-To ja po ciebie zajdę i razem pojedziemy.
-Okej
-Za 5 minut będę - rozłączył się 
tak szybko będzie? Trochę się zdziwiłam , ale faktycznie po kilku minutach usłyszałam dzwonek.Poszłam otworzyć drzwi.
-Hej Charls 
-Hej Ashley , gotowa? 
-Tak , ale muszę wziąć torebkę.
Poszłam wziąć torebkę kiedy potknęłam się i Charlie złapał mnie w ramiona , patrzył mi głęboko w oczy po czym mnie POCAŁOWAŁ?



Odepchnęłam go choć tak naprawdę chciałam, by ta chwila trwałą wiecznie ale w końcu musiałam powiedzieć mu prawdę.
-Słuchaj Charlie , ja mam chłopaka
-Dlaczego mi nie powiedziałaś, a ja głupi robiłem sobie nadzieje . 
Charls wybiegł...

8 komentarzy:

  1. Nie żyjesz XDD A TAK WGL DO SUPER I DODAWAJ SZYBKO NEXTA!! CZEKAM!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg... brak mi słów do opisania tego rozdziału... genialny, świetny, cudowny, boski, cud, miód i orzeszki <3 czekam na nexta ;) w wolnej chwili zapraszam do mnie ->http://hopeismylifenotyou.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Ughhh dlaczego jak mogłaś to zrobić ni muszą być razem (mam na myśli Charliego i Ashley) mieszaj ale w odpowiedni sposób... przy okazji zapraszam do mnie:
    http://zuzannawiktoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Meega <3 genialny rozdział, nie będę się rozpisywać, bo wyszedł ci extra ❤ czekam na nexta:* w wolnej chwili zapraszam do mnie ❤ ijustwannabewithyougirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń